Autor admin

W stopniu, w jakim szczęście zakłada brak strachu, w tej samej mierze zakłada także nieobecność nadziei. Nie chcę przez to powiedzieć, że szczęście pociąga za sobą melancholię lub depresję, ale że idzie w parze ze swego rodzaju pogodną beznadzieją, czy nie-nadzieją. Tylko ten, kto się niczego nie spodziewa, jest w pełni szczęśliwy; ten kto, odczuwa pełnię szczęścia, nie musi już żywić na nic nadziei.
André Comte-Sponville w „Najpiękniejszej historii szczęścia”
1.
O książce swojej mówi Alice Germain: „W tym dialogu na trzy głosy szczęście opowiada swoje dzieje od chwili narodzin w filozofii starożytnej Grecji, aż do pojawienia się w polityce w 1798 roku, poprzez swoje rajskie przedstawienie w chrześcijaństwie”. Czytaj dalej »
Autor admin

Pozytywność nie oznacza, że mamy kierować się hasłami „Uśmiechaj się, nieważne, co by się działo” albo „Don’t worry, be happy”. To są po prostu powierzchowne slogany. Pozytywność jest głębsza.
Barbara L. Fredrickson
1.
O koncepcji, jaką Barbara L. Fredrickson przedstawiła w „Pozytywności”, polski badacz teorii szczęścia, redaktor i współautor antologii „Psychologia pozytywna. Nauka o szczęściu, zdrowiu, sile i cnotach człowieka” Janusz Czapiński napisał: „Barbara Fredrickson przełamała swoją teorią tradycyjny schemat myślenia o psychicznym dobrostanie jako tylko efekcie i barometrze pomyślności życiowej. Czytaj dalej »
Autor admin

A zatem psychologia pozytywna jest nauką o tych chwilach szczęśliwych i nieszczęśliwych, o kobiercu z nich utkanym i o ukazywanych przez nie cnotach i zaletach, które składają się na jakość twojego życia.
Martin E. P. Seligman
Dobre życie polega na codziennym wykorzystywaniu swoich zalet sygnaturowych w celu uzyskania prawdziwego szczęścia i wielkiego zadowolenia. To coś, co możesz nauczyć się stosować w każdej z głównych sfer swego życia i pracy, w miłości i wychowaniu dzieci.
Martin E. P. Seligman
1.
Po tym, jak psychologia nauczyła się mierzyć, oceniać i wyrokować w tak „mglistych”, jak pisze Seligman, sprawach, jak depresja, schizofrenia i alkoholizm, nadszedł czas na stworzenie nauki, która postara się zrozumieć emocje pozytywne. Nie dość na tym, bo trzeba też nauki – to także można przeczytać już na pierwszych stronach „Prawdziwego szczęścia” – o tym, jak kształtować zalety i cnoty, dostarczając wskazówek dla budowania tego, co Arystoteles nazywał „dobrym życiem”. O narodzinach takiej nauki i jej pierwszych sukcesach oraz porażkach opowiada właśnie „Prawdziwe szczęście”. Książka fascynująca, ponieważ na drodze do teorii szczęścia stoi wiele przeszkód. Czytaj dalej »
Autor admin

1.
„Najbardziej przejrzyście oddziałuje się na umysł – pisze Lech Ostasz w rozdziale „Ogólne postępowanie mentaloterapeutyczne” swojej „Psychoterapii filozoficznej” – gdy stosuje się ustalenia poszczególnych, najważniejszych dyscyplin filozofii, tj. antropologii filozoficznej, epistemologii, ontologii, logiki i metodologii, etyki itd. (…) Każdej z tych dyscyplin odpowiadają aspekty bycia człowiekiem i bytu jako takiego. W ramach każdego z nich trzeba dokonać – z pacjentem i z sobą samym – elementarnych ustaleń.” Cóż, jak na propozycję terapeutyczną dość to odległe od życia z jego problemami. Czytaj dalej »
Autor admin

Zasady szczęścia są tak samo niezmienne jak prawa rządzące chemią.
Gretchen Rubin
1.
„Projekt Szczęście to sposób na zmianę życia.” Po takim pierwszym zdaniu „Do czytelnika” niektórzy odłożą tę książkę, tracąc szansę poznania Gretchen Rubin i jej fascynujących idei. Zmęczeni pseudo-mądrością rozmaitych cwaniaków, oferujących taki lub inny „sekret” szczęścia, mamy prawo żywić nieufność wobec deklaracji o „zmianie życia” pod wpływem jednej, choćby nie wiedzieć jak inteligentnej lektury. Tym razem jednak warto zaryzykować. Czytaj dalej »
Autor admin

1.
Historia szczęścia, twierdzi Nicolas White, nie jest zwykłą historią. Może ona, uważa filozof, aspirować do ujęcia wszystkiego, co się tyczy człowieka, a nawet innych istot. Założenie jest optymistyczne. Czytaj dalej »
Autor admin

1.
Szczęście. Jedynie ono, jak zauważył Arystoteles, nie służy osiągnięciu czegoś innego. Szczęścia – czytamy w „Etyce nikomachejskiej” – pragniemy dla niego samego. Lecz jeśli szczęście naprawdę jest istotą życia, cóż o nim wiemy? I czy wiemy, że tak naprawdę szczęście nie jest jedynym wartym uwagi uczuciem? Prawdę mówiąc, zapewnia Mihaly Csikszentmihalyi, jeśli komuś naprawdę zależy na poprawie jakości własnego życia, niech lepiej nie zaczyna od poszukiwania szczęścia. Czytaj dalej »
Autor admin
Po podróży trwającej trzy dni i trzy noce dotarł na miejsce, ale stwierdził, że jest to miejsce, do którego nie można dotrzeć. Zatrzymał się więc, by pomyśleć.
H. Bloom, Lęk przed wpływem
1.
Arystoteles tak pisze w swojej „Poetyce” o początkach poezjowania lirycznego, kiedy już wywiódł je z ludzkiej ciągoty do naśladownictwa (mimesis): „Z kolei nastąpił naturalny podział poezji na dwa kierunki. Szlachetniej usposobieni twórcy naśladowali bowiem piękne czyny ludzi szlachetnych, natomiast twórcy o usposobieniu bardziej pospolitym przedstawiali czyny ludzi złych, tworząc początkowo „szyderstwa” Czytaj dalej »
Autor admin
Czesław Miłosz radził kiedyś czytelnikom Gombrowicza, by „Dziennik” czytywali na przemian z „Myślami” Pascala. Miało to wiele wyjaśnić i pomóc w zrozumieniu nowatorstwa autora „Ferdydurke”, sytuując je w pewnej konkretnej tradycji. Wróciła do mnie ta dawna uwaga Miłosza, kiedy czytałem „Cząstkową próbę o człowieku” Witolda Wirpszy, wróciła, gdy zdałem sobie nagle sprawę, że wiersze i poematy Wirpszy pisane na przełomie lat 60. i 70. warto czytać na przemian z Holderlinem i Heideggerowskimi „Objaśnieniami do poezji Holderlina”. Co łączy Wirpszę z Holderlinem i Heideggerem? Intuicyjnie wyczuwam, że sporo. Czytaj dalej »