Mark Strand, „Czarne mapy” (przeł. Agnieszka Kołakowska)

Ani orszak kamieni
ani oklaski wiatru
nie powiedzą ci nigdy,
że oto już dotarłeś. Czytaj dalej »

Ani orszak kamieni
ani oklaski wiatru
nie powiedzą ci nigdy,
że oto już dotarłeś. Czytaj dalej »

Niemal na samym początku narratorka „Koczowników” Nenada Velićkovića informuje swojego potencjalnego czytelnika: „Mam na imię Maja. Piszę coś, co będzie powieścią w formie dziennika, a może czymś zupełnie nowym – dziennikiem w formie powieści. Jeszcze nie zdecydowałam. Piszę, bo nie pozostało mi nic innego. Nie chodzę do szkoły, nie oglądam telewizji, nie wystawiam nosa z piwnicy. A z piwnicy nie wychodzimy, bo na górze trwa wojna. Wojna toczy się między Serbami, Chorwatami i Muzułmanami.” Czytaj dalej »

Posłowia do książek, a „Supermarket bohaterów radzieckich” pierwotnie ukazał się jako posłowie do czeskiego przekładu książki Andrzeja Stasiuka „Jak zostałem pisarzem”, z rzadka tylko wydawane są jako osobny tekst, w zasadzie praktyki tej nigdzie się nie stosuje. Czytaj dalej »

W „Paryskim spleenie” tak pisał Baudelaire o upojeniu i konieczności upojenia: „Jest godzina pijaństwa! Aby nie być udręczonymi niewolnikami Czasu, bądźcie ciągle pijani! Winem, poezją lub cnotą, jak wam się podoba.” Czytaj dalej »

Debiutancka powieść Davida Foenkinosa (ur. 1974) dokładnie obrazuje jedno z podstawowych praw natury ludzkiej, mieszczące się w zdaniu, które w pewnym momencie wypowiada w myślach narrator „siostrzeńca Kundery”: „O ile pod wpływem mózgowców kulimy się w sobie, o tyle idioci ujawniają nasze ukryte skłonności.” Czytaj dalej »

Sartre. Prozaik, dramaturg, filozof. Egzystencjalista. Redaktor wpływowych w swoim czasie gazet „Les Temps Moderne” i „Liberation”. Z drugiej strony: autor lekkich piosenek śpiewanych przez Juliette Greco. Czytaj dalej »

Ta książka nie daje spokoju. Psychoanalityczna dociekliwość neurotycznego narratora sprawia, że tę historię rodzinnej psychodramy, osnutą na tle wielkich wydarzeń z dwudziestowiecznej historii Węgier, czyta się jak najlepszy kryminał. Czytaj dalej »

Siłą książki Rubena Gallego, za którą w roku 2003 dostał on tak zwanego „rosyjskiego Bookera” jest prostota i klarowność stylu. Oraz nieludzkie, a przecież tak bardzo ludzkie doświadczenie, jakie stało się udziałem tego urodzonego w Moskwie syna Wenezuelczyka i Hiszpanki, doświadczenie, którego najprawdopodobniej żaden inny pisarz na świecie poza Gallego nie ma. Czytaj dalej »