Autor admin

Szalenie dowcipny, czasem w najlepszym tego słowa znaczeniu rubaszny, a miejscami nawet subtelnie liryczny jest opis Poziomu Minus Jeden, czyli piekła w „Czerwonych oczach” Jerzego Nowosada. Czytaj dalej »
Autor admin

Pisany na przestrzeni czterech lat „Sternberg” Szczepana Twardocha to książka arcyciekawa, ambitnie pomyślana i nieźle też, miejscami misternie wręcz wykonana. Czytaj dalej »
Autor admin

W zabawnych i wciągających opowiadaniach Tomasza Pacyńskiego wątki literatury SF splatają się z wątkami literatury sensacyjnej i powieści szpiegowskiej, a w jego historiach z gatunku political fiction zdarza się występować istotom rodem z bajek i baśni. Czytaj dalej »
Autor admin

Trzynaście opowiadań tomu Jarosława Grzędowicza „Wypychacz zwierząt” to wszystko teksty, które powstały na czyjeś zamówienie. „Osobiście uważam – napisał w posłowiu autor „Księgi Jesiennych Demonów, uzasadniając fakt zebrania tekstów tak różnorodnych pod jednym tytułem – że takie zamówienie to po prostu wyzwanie. Czytaj dalej »
Autor admin

Przygody Jakuba, zwanego też Szczurzym Ojcem, mistrza małodobrego z akademii katowskiej w Bieczu, to dobra rozrywka. Przy czym nie wiem, dlaczego, ale słowo rozrywka w kontekście „Gwiazdozbioru kata” kojarzy mi się tak literalnie – z rozrywaniem. Czytaj dalej »
Autor admin

Grabarz Elizabediath Monck, główny bohater opowiadań zebranych w tomie „Wyjątkowo wredna ceremonia”, to nie tylko znakomitość i niemalże ikona grabarskiego cechu, to także – uwaga – jedna ze świetniej dopracowanych postaci, jakie pojawiły się w polskiej literaturze fantasy ostatnich kilka lat. Czytaj dalej »
Autor admin

Nietrudno zgadnąć, że gdyby prawa do wydania „Najlepszej załogi słonecznego” kupił polski wydawca książek Wiktora Pielewina i Władimira Sorokina, byłby Oleg Diwow, autor tej przekomicznej, w najlepszym sensie tego słowa postmodernistycznej space opery uznanym u nas rosyjskim pisarzem głównego nurtu. Czytaj dalej »
Autor admin

Jacek Dydyński herbu Nałęcz, kiedyś zręczny i bitny lisowczyk, jak też stolnicowiec sanocki, a wreszcie imfamis, wywołaniec i poszukiwany przez wielu banita. Czytaj dalej »
Autor admin

„Gdy następnym razem będziesz narzekać, że w telewizji nie ma nic ciekawego, pamiętaj, że zawsze możesz oglądać narodziny wszechświata.” Tak komentuje Bill Bryson efekt „śnieżenia” znany z ekranów telewizorów ustawionych na wolny kanał, ponieważ „śnieżenie” to okazuje się być związane z pozostałością kosmicznej fali idącej przez kosmos od czasu Wielkiego Wybuchu. Czytaj dalej »
Autor admin

Jeżeli szukacie czegoś naprawdę lekkiego, a jednak z niegłupim podtekstem, jeżeli chcielibyście zobaczyć nieco innych niż zazwyczaj smokobójców, czarnoksiężników, królów, jeżeli macie mocną przeponę i nie obawiacie się turlać ze śmiechu – ta książka czeka na Was. Czytaj dalej »