Sztorm, jakich mało (Marcin Przybyłek, „Gamedec: Zabaweczki. Sztorm”)

Autor admin


Od bycia gierczanym detektywem w stylu Chandlerowskiego, zawsze nieco zdemolowanego wewnętrznie Marlowa, do bycia opanowanym, zabójczo skutecznym Ranem, super-żołnierzem, a zarazem „jednym z dwóch ludzi, którzy znają dużą część prawdy” – taką drogę pokonał Torkil Aymor, bohater cyklu Marcina Przybyłka. Czytaj dalej »

Gamedec znów w akcji (Marcin Przybyłek, „Gamedec. Zabaweczki. Błyski”)

Autor admin


Kto jest błyskotliwszy, bardziej nieprzewidywalny i jeszcze wspanialej szlachetny oraz bohaterski od jednego, ratującego co nieco oddaloną od Ziemi planetę Gaję i jej okolice gamedeca, Torkila Aymore’a? Czytaj dalej »

Aymore jak Marlowe (Marcin Przybyłek, „Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw”)

Autor admin


Jeżeli już mam czymś handlować – powiedział pewien mądry człowiek – to niech to będzie coś dużego i drogiego. I został sprzedawcą lokomotyw. Czytaj dalej »

Thriller z ambicjami (Paco Ahlgren, „Dyscyplina”)

Autor admin


„Libertarianizm” Davida Boaza, „Tao fizyki” Fritjofa Capry, „Tańczący mistrzowie Wu Li: spojrzenie na nową fizykę” Gary’ego Zukava, „Przepływ: psychologia optymalnego doświadczenia” Mihaly’a Csikszentmihalyi’ego, a także dzieła Carla G. Junga, Karla Poppera czy Thich Nhat Hanha – to tylko kilka propozycji z niemal trzystronicowej listy „Zalecane lektury”, dołączonej do debiutanckiej „Dyscypliny” Paco Ahlgrena. Czytaj dalej »

Grabarz i ratowanie świata (Tomasz Bochiński, „Bogowie przeklęci”)

Autor admin


Znany już czytelnikom ze znakomitej „Wyjątkowo wrednej ceremonii” Elizabediath Monck – wszystko na to wskazuje – wyrasta pod piórem Tomasza Bochińskiego nie tylko na czołowego kopidoła polskiej fantasy, ale wręcz na jedną z bardziej charakterystycznych figur literackich, z rodzaju tych, które czytelnicy zapamiętują na dłużej. Czytaj dalej »

Planeta mrocznych fantazji (Vladimir Nabokov, „Ada albo Żar. Kronika rodzinna”)

Autor admin


Nabokov obruszyłby się widząc, iż jego „Ada” czytana jest jako dzieło science fiction. Nie o to mu pewnie chodziło, kiedy 30 listopada 1959 zanotował w dzienniku: „Zacząłem L. na T.” „L. na T.”, czyli „Listy na Terrę”, książkę istniejącą w jego umyśle od roku 1957, a która ukazała się w maju 1969. Czytaj dalej »

Pogaduszki z geniuszem („A jeśli nasz świat jest ich rajem? Ostatnie rozmowy z Philipem K. Dickiem”)

Autor admin


Jeżeli ktoś obiecywałby sobie po tej książce intensywnych przeżyć i rewelacji takich, jak na przykład po rozmowach Stanisława Lema ze Stanisławem Beresiem, może być lekkie rozczarowanie. Czytaj dalej »