Na stronach zamieszczonego w pierwszym tomie antologii „Tempus fugit” opowiadania „Załatwiaczka” Mileny Wójtowicz padają znamienne słowa (jest to charakterystyka jednego z bohaterów, czarodzieja o swojskim imieniu Jacek): „Nie znał się na maszynach czasu, właściwie to od fizyki bolała go głowa. Lubił magię i marketing.” I, myślę sobie, nie m [...]
Wehikuł czasoprzestrzeni („Tempus fug...
Na stronach zamieszczonego w pierwszym tomie antologii „Tempus fugit” opowiadania „Załatwiaczka” Mileny Wójtowicz padają znamienne słowa (jest to charakterystyka jednego z bohaterów, czarodzieja o swojskim imieniu Jacek): „Nie znał się na maszynach czasu, właściwie to od fizyki bolała go głowa. Lubił magię i marketing.” I, myślę sobie, nie m [...]
Wojciech Brzoska, Modlitwy judasza (r...
Wojciech Brzoska, ciekawy i osobny poeta, dał się do tej pory poznać chyba przede wszystkim jako autor kreujący swój poetycki świat na nienazwanym i ciągle nierozpoznanym do końca pasie ziemi niczyjej, rozciągającym się między sferami sacrum i profanum. (więcej…)
Ile wiary w dowcipie, ile dowcipu w m...
P.M.: (…) Biblia jest dla mnie naprawdę księgą ksiąg. Uważam, że gromadzi wszystkie możliwe gatunki literackie, odzwierciedla wszystkie sytuacje egzystencjalne i tyle samo jest w niej wiary, co zwątpienia w dobroć Bożą. Gdyby oddać się lekturze Biblii i pominąć wszystko, co poza nią napisano, to i tak miałoby się do czynienia z uniwers [...]
Wszyscy jesteśmy wampirami
W czasach, kiedy wśród bestsellerów triumfy święci „Zmierzch”, serial „Czysta krew” gromadzi miliony przed telewizorami, i nawet szacowna oficyna „Znak” decyduje się na publikację powieści „Dracula Nieumarły. Powrót wampira”, dziełka będącego ewidentną popłuczyna po legendarnym „Draculi” Brama Stokera, a przy tym w kilka lat po monumentalnej [...]
Fantasy od A do Z („To, co najlepsze ...
W zalewie sztampowych produkcji łatwo zapomnieć, że słowo „fantasy” może oznaczać bogactwo i różnorodność. Przecież tylko w tym gatunku, który łączy tradycję baśni z nieograniczoną wyobraźnią smok – jak w opowiadaniu Johna Sullivana „Wszystko płynie” – może być narratorem własnej historii, a golem płci żeńskiej – jak w opowiadaniu Naomi Ktit [...]
Poważna niepowaga (i na odwrót) (Wojc...
Dwa motta do „sacro casco” (z Ciorana: „Jest tylko jeden problem – śmierci. Roztrząsać inne sprawy to marnować czas, dawać dowód niewiarygodnego lekkoduchostwa.” Oraz z Lecha Janerki: „Bóg do niczego nie był mi potrzebny.”) zapowiadają tom wierszy potencjalnie zdecydowanie bardziej poważnych niż niepoważnych. Lecz jest jeszcze ironiczny tytuł [...]
Mało a dobre (Wojciech Brzoska, ̶...
Wiersz pierwszy książeczki (arkuszu poetyckiego) Wojciecha Brzoski o tytule „po grabki” jest krótki i brzmi tak: „chodź, idziemy do piachu – mówi matka / do swojego synka”. Ładne? No jasne, że ładne. (więcej…)


