Seks to nie karaoke. Wywiad na dogadane.pl (przeprowadziły Iga Gierblińska i Edyta Hetmanowska)

Autor admin

Dlaczego literatura jest sexy?

J.W.: Bo kiedy uprawia się ją dobrze, może być tak podniecająca i satysfakcjonująca jak dobry seks.

Co to znaczy „uprawiać ją dobrze”?

J.W.: Dobrze, czyli tak, żeby nie trzeba było słów przestawiać, żeby było lepiej. Dobrze, to znaczy także, że czytelnicy czują to, co mieli poczuć. W tym miejscu zbieżność z erotyką jest, myślę, wyjątkowo mocna. Literatura powinna ekscytować, podniecać, pobudzać emocjonalnie i intelektualnie. Jeśli to robi, jest sexy.

 Jakubie, grzeszysz tą poezją! Jak wspominasz pracę nad „Piosenkami starego serca”?

J.W.: Oczywiście najtrudniejszy był research. Starzałem się w tempie ekspresowym. (Śmiech)

Pierwszą miłość sprowadzasz do niezdarnego, łatwego seksu: „wsadzić – wyjąć – wsadzić”. Co cię skłoniło do odarcia miłości z romantyczności? Czytaj dalej »

NIE TWORZYĆ TEORYJEK, TYLKO PISAĆ, JAK JEST. Rozmowę prowadzi Marek Doskocz (ArtPapier nr 13 (181) 01/07/ 2011)

Autor admin


Marek Doskocz: Wreszcie ukazał się twój nowy tom poetycki. Powiedz mi, ile na niego musiałeś czekać?

Jakub Winiarski: Nie czekałem wcale. Po wydaniu „Obiektywu” w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym siódmym jedenaście lat nie pisałem wierszy. Tak wyszło. Potem pojawiło się tych kilka, które znalazły się w „Piosenkach…”. Trzy lata trwał proces wydawniczy. Ale żadnego czekania. Naturalny rytm. Naturalny proces.

M.D: Jak u ciebie przebiega proces twórczy? Czym się inspirujesz? Co wzbudza w tobie wenę do pisania?

J.W: Jak mam pomysł, zdanie, punkt zaczepienia – siadam i piszę. Piszę do momentu, aż uznam, że tekst jest gotów. Po jakimś czasie poprawiam jeszcze to i owo. Kosmetyka. Inspiracji nie szukam. Patrzę, słucham – to starcza.

M.D: „Piosenki starego serca” to tytuł twojego nowego tomiku wierszy. Masz stare serce? (Śmiech) Czytaj dalej »

„RED” (3/2010-11)! Ukazały się „Piosenki starego serca”!

Autor admin


Ponieważ tu i ówdzie rozlegają się głosy o braku informacji co do mojej nowej książki, podaję te najistotniejsze. Jako dodatek do brzeskiego pisma literackiego „RED” na dniach ukazały się moje „Piosenki starego serca”. Po czternastu latach od „Obiektywu” jest to moja pierwsza, a w sumie trzecia książka poetycka. Inna od poprzednich. Inna od większości tych poezji, jakie znacie i czytaliście. Agresywna. Zawierająca wiersze pełne ostrych, dosadnych sformułowań. „Piosenki starego serca” były dla mnie próbą zmierzenia się ze współczesnym językiem miłosnym. Czytaj dalej »

Boże, to będzie jazda! (rozmowa z Mają Lidią Kossakowską)

Autor admin

Jakub Winiarski: Namalowałaś ostatnio jakiś obraz? Jaka była, jeśli można spytać, jego tematyka?

Maja Lidia Kossakowska: Ostatnio wreszcie zabrałam się za rozrysowanie talii kart wróżebnych. Posługuję się kilkanaście lat wersją szkicową i ciągle sobie obiecuję, że pewnego dnia nadam im nową, bardziej dopracowaną szatę graficzną. Może w końcu mi się to uda, chociaż zaprojektowanie i wykonanie czterdziestu dwóch plansz, a może i opracowanie jakiejś koszulki, wymaga mnóstwa czasu. A tego mi wiecznie brakuje.

J.W.: Masz na myśli karty do tarota? Korzystasz z tarotowych podpowiedzi? Czytaj dalej »

Sparrow

Autor admin


Catullus loved you, shameless bird,

You were his lady’s pet.
You heard her dainty breathing, perched
Beside her when she slept;
Catullus

That Catallus sparrow grew into a right little shit.
Hate is precious. To ever love and detest.
Hate is practical. To ever love and forget. Czytaj dalej »

Subtelny melanż. Notatki o Śliwce (Krzysztof Śliwka, „Dżajfa & Gibana”)

Autor admin

1.

„Dżajfa & Gibana” – sam tytuł jest tu, jak dla mnie, fantazyjnym i jakże przy tym życiowym poematem, którego nie sposób przeoczyć – to wybór wierszy z wydanych do tej pory sześciu książek Krzysztofa Śliwki (ur. 1967), plus garść tekstów nowych, znanych jedynie częściowo z publikacji w tak zwanej prasie literackiej. Jest w tej obszernej, niejako jubileuszowej prezentacji jeden wiersz, który można chyba spokojnie uznać za autoportret poetyckiego porte-parole Śliwki, liryk zatytułowany, jak to bywa u tego poety i do czego czytelnicy jego od lat są przyzwyczajeni, równie ekstrawagancko, co cała ta książka: „Wszystkim tym, którzy myślą, że jestem posępnym draniem, cokolwiek by to miało znaczyć”. Czytaj dalej »

O akcie wręcz samobójczym (notatka polemiczna) (Karol Maliszewski, „Po debiucie. Dziennik krytyka”)

Autor admin

Nie wiem, czy pamiętasz naszą rozmowę o debiutowaniu jako akcie w gruncie rzeczy dandysowskim, nieważnym, wręcz samobójczym. Mówiłeś, że nikt na poetycki debiut nie czeka, nikt nie traktuje debiutanta poważnie, nie próbuje go powitać, ośmielić i z uśmiechem wprowadzić do królestwa literatury.

Karol Maliszewski, Po debiucie

1.

Mottem do książki Karola Maliszewskiego są słowa z „Twarzy Tuwima” Piotra Matywieckiego: „Tak uchwycony obraz młodości [...] zatrzymany jest w przejmującym niedokonaniu: jeszcze nie było wiadomo, że będą wielkimi poetami. A może wyrosną z nich nieudacznicy, jakich wielu w studenckim artystycznym światku?” Ważne to słowa i nie dlatego ważne, że jako motto użyte, ale dlatego, że jest to w „Po debiucie” jeden z naprawdę niewielu momentów, kiedy Karol Maliszewski wyraża pewną obawę, iż nie wszyscy debiutujący autorzy mogliby okazać się „wielkimi poetami” i gdy przynajmniej pośrednio przyznaje, że niektórzy z debiutujących pań i panów okażą się jednak literackimi nieudacznikami. Czytaj dalej »

Katullus

Autor admin

 

LXX (przeł. J. Ciechanowicz)

 Mówi mi moja dziewczyna:
Z nikim nie chcę się kochać –
Choćby sam Jowisz mnie prosił –
Chcę tylko ciebie, jedyny.
Tak mówi. Lecz co dziewczyna
Do płonącego kochanka
Mówi – to pisać by trzeba
Na wietrze lub wodzie rwącej.

 

 

LXXV (przeł. J. Ciechanowicz)

Do tego, moja Lesbio, mnie doprowadziłaś
I tak się zgubiłem za twoja przyczyną,
Że cię lubić nie mogę, choć najlepszą będziesz,
Ani przestać cię kochać – cokolwiek uczynisz.

 

 

 LXXXV (przeł. J. Ciechanowicz)

Nienawidzę i kocham. Czemu tak się dzieje –
Spytasz. Nie wiem. Lecz czuję, ze tak jest. I cierpię.