„W sukni co rozdziera duszę.” Kilka uwag na marginesie poezji i prozy Georgesa Bataille’a
1.
Teksty poetyckie Bataille’a to zapis klęski. Świadectwo istnienia niewidzialnych więzów języka i kultury, które nie dają się zerwać. I Bataille musiał mieć tego świadomość, skoro w Doświadczeniu wewnętrznym napisał, że „poezja jest niemal w całości poezją upadłą, rozkoszowaniem się obrazami, wydobytymi wprawdzie ze służalczej domeny (poezja jako wzniosłość, celebra), lecz odpierającymi wewnętrzną ruinę, jaką jest dostąpienie nieznanego.” Prowokacyjne, niebędące nigdy bezpośrednim wyznaniem, co ich autor wielokrotnie podkreślał, teksty poetyckie Bataille ‘a istotnie „dostępują nieznanego”, stanowiąc zapis istnienia erotycznej terra incognita, której obrazy w ostatniej instancji okazują się być groteskowe, przesadzone, niemożliwe do wyrażenia i w istocie pozornie tylko wyrażone językiem, jaki akurat jest (a innego nie ma). Można się śmiać czy oburzać na widok wersów z takiego na przykład Trotuaru Danaidy „kocham cię zasranie / Zanurz dupę w burzy / otoczona błyskawicami / To piorun cię rucha / szaleniec ryczy w noc / której staje jak jeleniowi” – można skomentować takie wersy złośliwie słowami choćby Stendhala, będącego skądinąd wzorem dyskrecji w sprawach erotyki: „Niszczy się uczucie jakże tkliwe, opowiadając je szczegółowo.” Można się śmiać lub oburzać, ale trzeba pamiętać przy tym o pytaniu Horodniczego z Rewizora Gogola: „Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie. Uch, wy!!!…”. Czytaj dalej »
